Dariusz Sieczkowski – strona prywatna

Słowacko-polski słownik tematyczny 2016

W 2011 roku wydałem „Słowacko-polski słownik tematyczny dla uczniów i studentów”. W związku z groźbą aresztowania i koniecznością odprowadzenia składek na ZUS w ramach działalności gospodarczej słownik kończyłem w pośpiechu. W styczniu 2016 roku postanowiłem dokończyć słownik – zmienić układ stron, dodać trochę tematów, uzupełnić niektóre tematy o nowe słowa.

Zabrałem się do pracy i wciągnęło mnie, więc zdecydowałem się jednak ograniczyć liczbę słówek i tematów, bowiem zacząłem zaniedbywać pozostałe sprawy. Dziś udało mi się skończyć projekt. Nie jest to jakiś świetny słownik, ale początkującym powinien wystarczyć.

Słownik oczywiście udostępniam za darmo. Stworzenie takiego słownika, wbrew pozorom, wymaga ogromnego wysiłku. Niestety, jest to jedna z prac, które można robić jedynie za darmo. Gdyby słownik kosztował choćby złotówkę, nikt by go nie kupił. A jeżeli robicie za darmo, to nie ma na oprogramowanie (przydałby się MS Office), nie ma na korektę i nie ma na profesjonalną edycję tekstu.

Gdybym tworzył słownik jako doktorant lub pracownik uczelni, mógłbym się ubiegać o wysokie granty, które pozwoliłyby mi opracowywać słownik na terenie Słowacji przez np. 2 lata, z dostępem do bibliotek specjalistycznych, ponadto gdybym chciał go wydać, wydawnictwo uniwersyteckie zapewniłoby mi korektę, składem tekstu zająłby się specjalista. Ale bez układów nie ma szans.

Z jednej strony mówią, aby kształcić się i rozwijać zgodnie z własnymi zdolnościami i predyspozycjami, a później okazuje się, że bez układów nie masz szans, choćbyś nie wiem, jak się starał i jesteś nazywany nierobem, nieudacznikiem lub pasożytem. Po kolejnych niepowodzeniach tracisz zdrowie, energię, chęci do życia i upadasz na dno. 
Podczas tworzenia słownika musiałem też zmierzyć się z innymi problemami – w niektórych tematach musiałem skasować sporo słówek, które nie zmieściły się na stronie, w innych niemal połowa strony pozostaje pusta, ale nie było innego wyjścia, aby zachować czytelność. Mógłbym szukać przykładowych zdań w korpusach, jednak zajmuje to mnóstwo czasu i jest zbyt dużym obciążeniem dla kręgosłupa szyjnego.

Słownictwo ulega zmianie. Np. przy temacie religia opracowałem głównie słówka dotyczące wiary katolickiej, a wkrótce nastąpi islamizacja Europy. Z kolei słówka przy działach „komputer” i „telekomunikacja” za jakiś czas odejdą w zapomnienie. Słownictwa dotyczącego Unii Europejskiej nie opracowywałem, bowiem ten twór się rozpadnie.

Co będę miał z takiego słownika? Nic. W czasie studiów myślałem, że moja pasja pomoże mi w wymarzonym doktoracie, a nie zostałem przyjęty na studia doktoranckie jako jedyny w historii kierunku. Widzicie później, jak imprezowicze dostają się na te studia i kończą je bez wysiłku, a wy, pomimo upokorzeń i chamstwa ze strony osób przy władzy nie macie żadnych szans – szlag człowieka trafia.

Intelektualiści ze środowisk akademickich będą wyśmiewać ten słownik za drobne błędy i niedociągnięcia. Wiadomo – powinien być doskonały, jak praca naukowa. Tylko co innego, kiedy robi się coś bez pośpiechu, za odpowiednim wynagrodzeniem, ze wsparciem i perspektywami na przyszłość, a co innego, kiedy robi się coś tylko po to, aby pozostawić po śmierci.

Słowacko-polski słownik tematyczny dla uczniów i studentów (2016)