Dariusz Sieczkowski – strona prywatna

Pokolenie idiotów

Wczoraj na Facebooku (profil PKP Intercity) jedna młoda, piękna lalunia wrzuciła zdjęcie pasażerki trzymającej nogi do góry na oparciu siedzenia w pociągu Pendolino. Zdjęcie podpisała „dama” z emotikonami uśmieszków.

Oczywiście autorka zdjęcia dostała parę lajków, ja natomiast zwróciłem uwagę, iż taka pozycja zapobiega zakrzepicy po długim przelocie. Nie widzę innego wyjaśnienia, dlaczego ktoś mógłby nawet przez chwilę jechać w takiej niewygodnej pozycji, a trzymanie nóg nawet przez chwilę w górze może uratować życie.

Jak można było się spodziewać zostałem  wyśmiany przez autorkę i jej znajomych. Podobno pasażerka nie miała żadnego bagażu i była młoda. Autorka zaczęła wyśmiewać moją teorię porównując to z sytuacją, kiedy jeśli ktoś nie ustąpi starszej osobie miejsca w autobusie, będę go usprawiedliwiał „zespołem tętnic obwodowych”.

Autorka postu i jej tępi znajomi nie wiedzą kilku podstawowych rzeczy:

– zakrzepica może wystąpić u ludzi młodych.

– w Pendolino są osobne miejsca na bagaże, więc pasażerka nie musiała mieć bagażu przy sobie.

– jeśli ktoś w tłumie pasażerów w autobusie nie ustąpił miejsca osobie starszej nie musi być chamem, może być np. chory na kręgosłup, być po urazie, czy też po chemioterapii.

Jak to bywa, piszę to, co myślę, więc odpisałem autorce i znajomym, iż robią sensację, a ich ton wypowiedzi tylko pokazuje inteligencję pokolenia gimbazy, dla której świat kręci się wokół popularności i lajków. Odpowiedź – wiadomo, beznadziejny przypadek (czyt. psychol i debil).

Na koniec kulturalnie przekazałem autorce życzenia ciężkiej choroby i umierania w męczarniach.

Prosta dyskusja, a ile pokazuje:

– dla ludzi pewne sytuacje są tylko powodem do drwin. Nie znają kontekstu i nie chcą go znać, nie chcą rozpatrywać sprawy głębiej, myślą jedynie w kategoriach czarno-białe. I koniec. Żadnego dochodzenia prawdy, żadnej głębszej refleksji. Dlaczego? Bo w szkołach byli uczeni, aby dopasować odpowiedź do testów. Myślą więc w tych samych kategoriach. 

– prześmiewczy i niekulturalny ton wypowiedzi różnych gwiazdek i dusz towarzystwa w odpowiedzi na logiczny i trafny argument spotyka się z aprobatą znajomych, co obserwuję nie tylko w tej sytuacji. Prymitywizm tych osób przeraża mnie. Jednak jeszcze bardziej przeraża mnie, iż to właśnie takie osoby robią kariery i osiągają sukces w życiu.

– ludzie zrobią wszystko, aby zdobyć jak najwięcej lajków i zwrócić na siebie uwagę w internecie.

Pewnie będą na mnie najeżdżać, jak mogłem autorce życzyć ciężkiej choroby i umierania w męczarniach, aby nabrała pokory w życiu. Mogą mnie wyzywać, denerwuje mnie buta i arogancja młodych, zdrowych, pięknych i bogatych, którzy w życiu nie mieli złych doświadczeń. Uważają, że są najmądrzejsi, wszystko im się należy i świat leży u ich stóp.

Prawda jest taka, iż oni nie zachorują na ciężką chorobę, nie będą umierać w męczarniach. Ich życie będzie usłane różami, zrobią karierę, bowiem będą tylko marionetkami powtarzającymi frazesy z książek i mediów, niezdolnymi do samodzielnego myślenia.

Dlaczego tak jest? Dlaczego takie cymbały od dzieciństwa mają wszystko od życia? Dlaczego to najgorsi ludzie robią największe kariery? Dlaczego gnidy i prymitywy nie umierają w męczarniach, tylko osoby przez nich tępione? Takie jest przeznaczenie i takie są mechanizmy rządzące życiem. Przeznaczenia nie da się oszukać i każdy dzień na tym świecie jest dla mnie piekłem.