Dariusz Sieczkowski – strona prywatna

Jak trafiłem na wykop.pl

Co jakiś czas w statystykach pojawia się źródło odnośników do mojej strony.  Zwykle są to odnośniki z zawirusowanych stron służących do zdobycia haseł niczego nieświadomych ofiar. Wczoraj zauważyłem odnośnik ze strony wykop.pl. Z ciekawości wszedłem, patrzę, a tam jakaś dziewczynka rozpoczęła wielką dyskusję o świecie miłośników kolei. Wśród narzekań dostało się również mnie, że narzekam na moje życie.

Nie ukrywam, jestem psycholem, debilem, nieudacznikiem i frustratem, nie potrafię się pogodzić z układami panującymi na świecie i publicznie o tym piszę. Co jednak mogą wiedzieć o świecie dzieci, którym w życiu wszystko się udaje, łykają medialną papkę jak pelikany, a nieszczęścia znają tylko z bajek? Tacy to tylko pod płaszczykiem anonimowości potrafią wyśmiewać innych.
Po przeczytaniu dość obszernej dyskusji jestem przerażony. Wielu słów w ogóle nie rozumiałem. Wulgarny język, chamstwo, pogarda – tragedia. Czas się zawinąć w prześcieradło i zakopać.

Spójrzcie na niektóre wypowiedzi anonimowych internautów, w świecie rzeczywistym przebojowych ludzi sukcesu mających setki znajomych na Facebooku i cieszących się życiem. Niektóre mogą się przydać zagranicznym studentom języka polskiego, choć nawet Polak po trzydziestce nie zrozumie wielu słów:

Ach, jeszcze dwa słowa o stulei – do mojego różowego dowalał się chyba każdy milkol (xD), a tak żałosnych prób podrywu nie widziałem w życiu. Ona się znała na rzeczy, ale jak widziała tę inbę, to udawała, że nie bardzo. Oj, jak się garnęli do tłumaczenia czym się różni semafor taki od siakiego xD A najgorsze, że te bulwy do dzisiaj wysyłają mi maile o kolejnych imprezach mimo mimo wielokrotnych próśb żeby przestali (maila podałem tylko w celu odebrania biletów).

Oj prawda, pojadę stereotypem, ale milkole to większości albo zwyczajni podstarzali Janusze albo takie nasze mirki, tylko ogarnięte pasją większą niż postowanie śmiesznych obrazków – ale stulejarstwo niezłe wylewa się z niektórych wypowiedzi.

A, że tak zapytam.. po uj nagle wsiąknęłaś w świat mikoli? Przecież tam jeszcze większe spierdoliny, niż tutaj na wypoku.

To teraz tylko jeszcze znać się na tym, o co oni toczą gównoburze i będzie pięknie. Życzę miłej nauki.

Krótko mówiąc: puknijcie się we łby obydwoje, to, że dla was każde zajęcie, którego się podejmujecie wiąże się z szukaniem dupy, to nie znaczy, że każdy tak ma.

Wybacz przewrażliwienie, ale jestem samicą pośród dżungli spierdolenia.

na Rynkukolejowym bóldupią o Wrocław, niską frekwencje na połączeniach do Warszawy, kursy do Jeleniej Góry, zakupy taborowe KD.

najgorsza patola to jak Ci koleś z XXXX postami wyskakuje od razu z wulgami, pełną pogardą itd itp. Moderacja go nie rusza. Ty go upomniesz za brak kultury i to tobie się dostanie od moderacji bo to kółeczko wzajemnej adoracji.

Czy to forum to infokolej.pl? To znane kółko wzajemnego spierdolenia w środowisku kolejarskim.

Publikując blog podróżniczy i stronę o podróżowaniu koleją miałem nadzieję, że spotkam innych ludzi niż na przykład na uczelni, rozwinę się. Po pięciu latach jestem kompletnie załamany.  Wszystko wygląda tak samo, tylko w innym wymiarze – układy, wychwalanie przewoźników w zamian za vouchery i pieniądze (również atakowanie krytyków), podlizywanie się, brak elementarnej kultury. Cóż, trzeba kończyć swoją przygodę z tym światkiem, ponieważ znów stanę się wrogiem publicznym nr 1, bo miałem odwagę ujawnić patologię.

A co do tonu autorki wypowiedzi: w młodości świat wygląda inaczej. Uczycie się, macie nadzieję, że dzięki temu do czegoś dojdziecie, a później zderzenie z rzeczywistością. Nie udaje się pierwszy raz, drugi raz, trzeci, czwarty, piąty, szósty, siódmy, ósmy, dziewiąty, dziesiąty i człowiek wysiada. Najlepiej być naiwnym oportunistą podlizującym się każdemu wpływowemu i zachwycającym się medialnymi bajkami albo artykułami na komercyjnych blogach pisanymi na zamówienie firm. Świat pięknie wygląda, kiedy ma się wszędzie zniżki, stypendia, podróżuje się często za darmo, a w internecie można anonimowo głosić swoje mądrości.

Niestety, wiedza i świadomość mechanizmów rządzących światem to przekleństwo. Ślepa Ciemna Masa i tak wie swoje.

Co dalej? Nie wiem. Ja po prostu do tego świata nie pasuję.