Dariusz Sieczkowski – strona prywatna

Rok 2016 – jak dbałem o zdrowie

Dla mnie rok 2016 był „rokiem zdrowia”. Moim noworocznym przedsięwzięciem rok temu było zadbanie o zdrowie i zrobienie porządku z kłopotami zdrowotnymi. Piszę o tym, ponieważ można to potraktować jako eksperyment, a wyniki są zaskakujące.

Z czego zrezygnowałem:

– przez cały rok nie zjadłem ani jednej paczki chipsów.

– napoje gazowane piłem w minimalnej ilości i głównie podczas podróży

– napoje typu Pepsi piłem średnio raz na dwa miesiące

– czytałem uważnie etykiety, aby ograniczyć spożycie syropu glukozowo-fruktozowego

– wykluczyłem z pożywienia aspartam i acesulfam potasowy

– przez cały rok zjadłem 3 kebaby, w tym dwa w podróży

– właściwie jedyny fast-food przez cały rok to kawa z tostem na śniadanie w lokalu McDonald’s średnio raz na dwa tygodnie (mają pyszną kawę)

– bardzo rzadko jadałem słodycze

– przeszedłem na dietę lekkostrawną (między innymi dużo kaszy jaglanej i ryżu).

Gorzej było z ćwiczeniami. W moim mieście remontują basen, a najbliższy jest przez niemal cały czas zapełniony przez grupy ze szkół i przedszkoli, więc nie dało się za bardzo popływać. Siłownia na razie odpada przez obniżoną odporność i dziwne zachowania mięśni od czasu chemioterapii, a bieganie w smogu nie jest dobrym pomysłem. Długie spacery niewiele dały. Na wyprawy pieszo-kolejowe zabrakło pieniędzy.

Co jeszcze zrobiłem dla zdrowia:

–  jadłem dwie marchewki dziennie, poza okresami, kiedy brałem antybiotyki

– na jakiś czas zamieniłem chleb pszeniczny na chleb orkiszowy

– jadłem naturalną, polecaną witaminę C

– włączyłem do diety miód z porządnych pasiek – różne rodzaje

– jadłem sprawdzone probiotyki

Na co dzień nie piję, nie palę i nie biorę narkotyków.

Jaki wpływ na moje zdrowie miały zmiany w diecie i dbanie o zdrowie? Stan zdrowia pogorszył się. Fakt, rzadziej byłem przeziębiony, sezonowe infekcje wirusowe trwały znacznie krócej, natomiast inne dolegliwości, z którymi zmagam się od lat, nasiliły się, choć według zapewnień producentów i recenzji internetowych suplementy diety oraz naturalne preparaty powinny mnie wyleczyć ze wszystkiego. Wniosek jest prosty – wszystkie te suplementy diety, zdrowe diety i naturalne sposoby leczenia są niewiele warte, jeżeli w ogóle mają jakąkolwiek wartość.

Nie ma więc sensu dbanie o zdrowie oraz wydawanie pieniędzy na nieskuteczne specyfiki. Czuję się najgorzej od wielu lat. Być może jednak to tylko wina kolejnego roku niepowodzeń. Zła passa nigdy się nie skończy.