Dariusz Sieczkowski – strona prywatna

Milionerzy

Teleturniejów zazwyczaj nie oglądam, czasami jednak podczas przełączania kanałów w poszukiwaniu filmów pomiędzy reklamami lub z czystej ciekawości włączę na fragment któregoś z nich. Kilka razy w ten sposób włączyłem na nową edycję „Milionerów” emitowanych przez TVN. Przyznam się też, że oglądałem pierwszy odcinek, ale nie mogłem oprzeć się wrażeniu, iż pierwsza uczestniczka nie była zwykłą uczestniczką, co zniechęciło mnie do oglądania.

Teleturniej jak teleturniej – wysokie wygrane, trzy koła ratunkowe, ciekawostki z całego świata. Zauważyłem natomiast nową rzecz – zadają sporo pytań związanych z You Tube, Facebookiem i ogólnie portalami społecznymi lub współczesnym wirtualnym światem, co bywa później szeroko komentowane w mediach. Uczestnicy zwykle bardzo szybko odpowiadają na takie pytania. Ja natomiast zdecydowanej większości odpowiedzi nie znam, choć surfuję po internecie, ale w innych celach.

Coraz bardziej czuję się wyobcowany z tego świata. Nie znam szczegółów wydarzeń na Facebooku, nie znam najnowszych treści z popularnych kanałów You Tube, nie śledzę na bieżąco popularnych blogerów, choć sam prowadzę blogi.

Moglibyście powiedzieć, że ta wiedza do niczego nie jest mi potrzebna, jeśli zajmuję się pracą umysłową i specjalizuję się w konkretnej dziedzinie. Otóż jest potrzebna w jednym celu – do nawiązania kontaktów międzyludzkich. Jeśli trafię do pracy, w której 99% załogi stanowią zwykłe plotkary i karierowicze, to o czym będę z nimi rozmawiał? Jeśli trafię do pracy, w której pracują prawdziwi mężczyźni zajmujący się sportami walki, dla których idolami są wojownicy MMA i na bieżąco śledzą walki bokserskie, to również nie będziemy mieli wspólnych tematów do rozmowy. A jeśli odstajesz od grupy i nie masz o czym rozmawiać, to będziesz uważany za dziwaka, psychola i zapewne będziesz tępiony.

Wbrew pozorom wiedza na temat aktualnych wydarzeń na portalach społecznościowych może więc być przydatna każdemu nie tylko w teleturnieju, ale również w życiu codziennym. Pomoże nawiązać nowe znajomości oraz odnaleźć się w nowym środowisku.

Jak widać większe korzyści od czytania publikacji naukowych oraz oglądania filmów popularnonaukowych może przynieść lektura prasy bulwarowej, czy portali plotkarskich. Bo co mi z wiedzy dotyczącej nauki, skoro nie będzie mi ona do niczego potrzebna, ani nie będę mógł się nią wykazać?