Dariusz Sieczkowski ps. Awruk Anabej" – strona prywatna

100 milionów migrantów

Trzy tygodnie temu przeczytałem o prognozach jednego z polityków, według których do Europy zmierza 100 milionów tzw. migrantów, czyli biednych, przerażonych lekarzy i inżynierów bez dokumentów z całego świata, którzy ubogacą kulturowo nasz kontynent. Szykuje się niezła jatka, bowiem do Europy zmierza prawie cała Azja i Afryka, a w tym samym dniu czytałem o suszy i problemach z dostępem do wody pitnej w najbliższych latach. Czyli nawet bez „migrantów” będzie brakowało wody pitnej, a co dopiero z nimi.

Przez trzy tygodnie przeczytałem jeszcze następujące informacje:

– pani polityk proponuje przesiedlenie całych wsi z Syrii do krajów bałtyckich. Wtedy będzie można łatwiej się integrować.

– radna z Łodzi apeluje do Polek „załóżcie hidżab” na znak solidarności z muzułmankami.

– polski kierowca ginie w wypadku spowodowanym przez przeszkody na drodze pozostawione przez tzw. migrantów uprawiających sport przy drogach w Calais. 

– naukowcy odkryli, że Hunowie tak naprawdę nie byli barbarzyńcami, świetnie się integrowali, podobnie jak inne plemiona barbarzyńskie z czasów Cesarstwa Rzymskiego.

– zamachy terrorystyczne to właściwie codzienność, więc nie ma sensu o tym pisać.

– Włosi nie radzą sobie z naporem migrantów.

– Szwecja policja prosi o pomoc wojsko w opanowaniu przestępczości. Oczywiście według oficjalnej propagandy to rodowici Szwedzi z dziada pradziada są wszystkiemu winni. –

– Dziś Francja przyznaje, że nie radzi sobie w kwestiach bezpieczeństwa.

I wiele, wiele innych podobnych informacji. Codziennie do Europy napływają tysiące tzw. „uchodźców” lub „migrantów”. Środowiska postępowe i inteligenckie nadal są za ich przyjmowaniem. Nie funkcjonują granice – mam wrażenie, że w Strefie Schengen jest już Afryka i część Azji. Każdy sprzeciw wobec tego zjawiska to „mowa nienawiści”. Propaganda medialna przekracza wszelkie granice. Ale co da się zrobić. Nie mamy wpływu na posunięcia ludzi na górze. Teoretycznie są wybory, lecz co one dają – media potrafią wyprać ludziom mózgi i zagłosują na tego, kto będzie pasował tym, którzy mają w rękach media.

Kto na tym wszystkim zarabia:

– przemytnicy
– państwa i służby specjalne
– przemysł zbrojeniowy
– organizacje pozarządowe walczące o „prawa człowieka” i „tolerancję”
– media (mają więcej odsłon i kliknięć i wyższe stawki za reklamę)
– naukowcy (wysokie granty za artykuły pod z góry założoną tezę)

Interes się kręci. Najlepsze, że jak wybuchnie wojna, to osoby za nią odpowiedzialne wyjadą do któregoś z krajów Ameryki Południowej – Chile, Paragwaj, Argentyna i Urugwaj na pewno udzielą im gościny.

Nie rozumiem, jak można być tak krótkowzrocznym i działać na szkodę obywateli państw Europy. Ale cóż, coraz trudniej zrozumieć mi ten świat.