Dariusz Sieczkowski ps. Awruk Anabej" – strona prywatna

Influencer – co to za zawód?

W mediach społecznościowych coraz częściej spotykam się ze słowem „influencer”, oznaczającym obecnie pełnowartościowy i bardzo dochodowy zawód. Zawód wcale nie nowy, bo funkcjonował w innej formie w dawnych czasach – po prostu ktoś popularny w towarzystwie w zamian za pieniądze reklamował konkretny produkt lub usługę. Dziś funkcjonuje to na znacznie większą skalę i za znacznie większe pieniądze.

KTO MOŻE ZOSTAĆ INFLUENCEREM?

Influencerem nie może zostać każdy. Odpowiedni kandydat posiada setki lub tysiące znajomych na Facebooku, znajomych w agencjach reklamowych oraz mediach mogących go wypromować, ponadto na początek trzeba mieć trochę pieniędzy.

Influencer powinien być również osobą medialną, a najlepiej celebrytą. Obowiązki to pokazywanie się na imprezach, wrzucanie zdjęć na portale społecznościowe. Warto również nawiązać kontakt z innymi influencerami – będziecie się nawzajem reklamować, komentować swoje posty, tworzyć sztuczne konflikty. Influencer to człowiek, którego nawet najgłupszymi wpisami będą zachwycać się tysiące ludzi.

Influencer powinien być zawsze uśmiechnięty, czysty, nienagannie ubrany, radosny i zadowolony z życia. Nie może sobie pozwolić na chwilę słabości.

ROLA INFLUENCERA?

Jaka jest rola influencera? Wpływać na ludzi. Czyli jeśli influencer zareklamuje restaurację, ubranie lub inny produkt, tysiące fanów ruszą do lokali usługowych albo sklepów kupować ten produkt. Influencer również może wpływać na opinię publiczną angażując się w modne tematy – ostatnio bardzo modne jest zaangażowanie się w sprawę tzw. „uchodźców”, wcześniej influencerzy walczyli o prawa tzw. „mniejszości seksualnych”. Z powodzeniem, jak widać.

INFLUENCERZY W BRANŻY TURYSTYCZNEJ:

Na przykładzie blogów podróżniczych pokażę wam, jak działają influencerzy, którymi jest część najbardziej znanych polskich blogerów podróżniczych.

Schemat wygląda tak:

  1. organizacja turystyczna zaprasza blogerów, fundując im transport, noclegi w luksusowych hotelach, wyżywienie i z reguły płacąc za każdy dzień pobytu określoną kwotę.
  • blogerzy zwiedzają kilka miejsc, które później mają zareklamować na blogach, na koniec dnia mają czas wolny, czyli mogą poimprezować.
  • bloger na bieżąco wrzuca zdjęcia z wycieczki na portale społecznościowe, a ludzie zachwycają się jego wycieczką.
  • po powrocie bloger pisze kilka pochwalnych artykułów, bardzo często zatajając, iż powstały w ramach podróży sponsorowanej. Ludzie podziwiają zaradność blogera.
  • organizacja turystyczna lub miasta reklamują blogera wpisami „zobaczcie, jak nasze miasto spodobało się blogerami” i innymi w tym stylu. Oczywiście ani słowa, iż bloger przebywał na podróży sponsorowanej i otrzymał zapłatę za artykuły.
  • do opisanych miast ciągną tłumy kolejnych blogerów za swoje pieniądze i zwykli turyści.

Tak w przybliżeniu wygląda schemat działania. Influencerem może zostać bloger, o którego „przyjaźń” zabiegają inni blogerzy. Kiedy bloger napisze artykuł, setki innych blogerów ruszają jego śladami za swoje pieniądze, pisząc podobne artykuły, ale artykuł influencera jest wyżej w wyszukiwarkach, bowiem został wypromowany przez organizacje turystyczne, zaprzyjaźnione media oraz agencje reklamowe. Do tego za kolejnymi blogerami jadą ich znajomi.

Na tego typu współpracy zarabia bloger – dzięki wycieczkom i promocji ma materiały na blog, a liczba fanów rośnie, co przekłada się na wyższe stawki od reklamodawców i organizacji turystycznych. Bloger może się rozwijać.

Zarabia również region, miasto lub państwo – ciągną tam tłumy turystów zachwyconych relacją blogera, często mającą niewiele wspólnego z rzeczywistością. Kolejni blogerzy również powielają hurraoptymistyczne relacje, bowiem wiedzą, że w przypadku opisania wad miasta stracą szansę na ewentualną współpracę w przyszłości oraz zostaną napiętnowani w środowisku.

Przykłady miast i krajów, które wypromowały się dzięki polskim influencerom:

Koszyce, Bardejów i inne miasta na Słowacji.
Gruzja.
Lwów.
Niemcy – mnóstwo miast i blogerów regularnie zapraszanych na wycieczki.

Polskich blogerów zapraszają również inne kraje, szczególnie Izrael, Węgry, Austria, Szwajcaria, Finlandia, Portugalia, Słowenia, a w ostatnich miesiącach Łotwa i Mołdawia.

Najbardziej znani blogerzy mogą liczyć na wycieczki sponsorowane do Ameryki Południowej i innych egzotycznych krajów.

Ponadto w najważniejszych mediach czytacie artykuły publikowane na zlecenie i pieniądze organizacji turystycznych. Wyglądają jak zwykłe artykuły z pięknymi zdjęciami, więc czytelnicy nie orientują się, że to tak naprawdę artykuł sponsorowany.

Na takiej samej zasadzie działają influencerzy w innych branżach.

ILE ZARABIA INFLUENCER:

Wartość influencera mierzy się w liczbie fanów, obserwatorów oraz lajków, które może wygenerować. Ważny jest także zasięg postów. Nie wiem, ile zarabiają blogerzy podróżniczy, ale duża część z nich kupuje nowy sprzęt, niektórzy bardzo dobrze żyją z blogów i rozwijają się.

Najsławniejsi influencerzy zarabiają ogromne kwoty – jedno zdjęcie influencera w jakichś ciuchach przed modną restauracją jest warte więcej niż rok pracy na przykład pracownika na budowie.

INFLUENCER A KWESTIA ETYCZNA:

Tylko nieliczni widzą problem w ukrytej reklamie i nierzetelnych artykułach. 99% osób podziwia influencerów za zaradność, wspaniałe życie i zarobki, chociaż tak naprawdę influencerzy zarabiają na głupocie tych, którzy ich podziwiają.

Jak dla mnie na przykład publikowanie pochwalnych artykułów o zwiedzonych miastach (niektórzy zakochują się w miastach za pieniądze) jest zwykłym oszustwem, ale jestem osamotniony w swoich poglądach. Dla ludzi to normalne, bo przecież bloger musi z czegoś żyć.

No właśnie – w społeczeństwie nie liczy się jakość i zaangażowanie tylko to, ile zarabiasz. Pracując uczciwie i rzetelnie nie zarobisz, nie rozwiniesz się i po czasie będziesz sfrustrowanym nieudacznikiem, a influencer zarobi, rozwinie się, będzie korzystał z życia. Ludzie będą podziwiać influencera, a ciebie nazywać nierobem i nieudacznikiem. Bo nie zarabiasz na swojej pracy, a przecież tylko to się liczy. Istnieje więc przyzwolenie na kłamstwo oraz oszustwo.

Tak to wygląda we wszystkich dziedzinach życia.